<<<<< poprzedni wpis
7.04.2008
Po długim oczekiwaniu na pogodę, w końcu trafił się bezwietrzny dzień i do godziny 14-stej ekipa 3 osób zmontowała całą konstrukcję dachu. Tego samego dnia udało się również położyć folię na jednej połaci dachowej. Po południu zaczął padać śnieg i następnego dnia w Szczecinie zgasło światło i miasto zostało odcięte od „świata”. Przez noc spadło około 15-20 cm mokrego śniegu, ale co najważniejsze dach domu stał nadal i nic się nie stało.
9.04.2008
Dzisiaj dach został całkowicie pokryty membraną dachową i budynek został zabezpieczony przed bezpośrednimi opadami deszczu. Teraz trzeba poczekać na słoneczną pogodę w celu wykonaniu pokrycia z dachówki bitumicznej.
A ja już nie mogę się doczekać, kiedy mój dom pasywny będzie wyglądał tak jak na makiecie. Plany są ambitne – chcemy wprowadzić się jeszcze w tym roku, zaraz po wakacjach. A przed nami jeszcze dużo pracy…
Brak komentarzy